Witam!!!

Ponieważ często zadawane jest mi pytanie o cenę szczeniąt i to najlepiej bez rodowodu (wiadomo, ze jest ona niższa) postanowiłam to wyjaśnić na stronie.

 

Oj jak mam pisać o tych psiakach bez rodowodu... No cóż dobrze

Ja nie mam takich szczeniąt i nie będę miała.

Psiaki z hodowli bez rodowodu mogą być z np. trzech powodów:

1. pies nie dostaje metryki (na jej podstawie jest wyrabiany rodowód), gdy ma wady dyskwalifikujące go do zaliczenia do rasy np. krzywe łapy, wady genetyczne w tym choroby, zły zgryz... i takiego psiaka chyba by Pan nie chciał

2. gdy ktoś wykorzystuje sukę i eksploatuje ją maksymalnie, czyli co cieczka to krycie z tym że raz w roku kalendarzowym szczenięta mogą dostać metryki, więc ten dodatkowy miot jest bez - to jest dokładanie pieniędzy do zarobkowiczów, nie mówiąc o tym, że szczenięta będą słabe bo matka też

Niestety ze względu na swoją urodę i modę jest dużo pseudo hodowli gdzie psiaki karmione resztkami ze stołu czy makaronem czego efektem jest gruby piesek (wygląda na najedzonego) a tymczasem skutkiem są np. choroby jelit, zły rozwój psa, kości itd...

Ja karmię karmą Boscha, która jest z wyższej półki (wg mnie lepsza od Puriny), a przez dystrybutora jest już w cenie 20kg za 90,-.

3. Suczka wg regulaminu hodowlanego może dać ostatnie szczenięta, które mogą otrzymać metryki do 8-go roku życia.

 

 

Spotkałam się z tym, że były szczepione szczepionką dla gołębi (sprzedaż przed wystawą w Krakowie) lub najtańszą szczepionką np. za 20,-, którą trzeba by uzyskać komplet szczepić przez 6 miesięcy co miesiąc.

Szczepię szczepionka co roku modyfikowaną na 10 chorób za ok 60,-. To ja odpowiadam za to by psiak był zdrowy bo to także moja reklama lub jej brak.

Trzymane w złych warunkach z innymi zwierzętami doprowadza do np grzybicy (choroba, która ma nawroty, więc ciągle dopłaca Pan do utrzymania psa i daje zarobić ludziom kosztem utrzymania psa). Trzymane w kojcach od urodzenia do momentu sprzedaży nie maja kontaktu z ludźmi - psiaki są praktycznie dzikie.

U mnie maluchy są ze mną tzn. kojec jest w domku i na każdy pisk jak do dzieci w nocy jest wstawanie. Oczywiście są utrzymywane w czystości już pomijam fakt o dobru szczeniąt ale ja z nimi mieszkam, więc wiadomo. Mam ich rozwój cały czas na oku, jakby się coś działo. No i są wychowywane tak, że rozumieją komendy, że nie wolno, zostaw, łącznie z imieniem, które oczywiście można zmienić.

Maluchy powinny być wydawane ze względu na zdrowie (karmienie przez matkę-mleko daje ochronę psiakowi) i rozwój psychiczny nie wcześniej niż w siódmym tygodniu życia. Niestety często sprzedawane są już w szóstym.

Tłumaczenie niskiej ceny szybkim wyjazdem za granicę jest typowym sposobem wyzbycia się szybkiego szczeniąt - odradzam.

 

No i co daje rodowód? To, że ma Pan pewność po jakich psach, które są do wglądu na zdjęciach czy wystawach, psiak jest. Ma Pan pewność, że wyrośnie huski, a nie mieszaniec. Psiaki trzymane całe życie w kojcach, gdy uda im się uciec.... wiadomo, czym to grozi szczególnie, gdy suczka ma cieczkę. Tak bywa przy dużej ilości psów. Tymczasem dobry hodowca powinien wybierać brzydko to brzmi, ale dobre egzemplarze do krycia by szczenięta nie miały wad genetycznych i były dobrze zbudowane, z dobrym włosem... ładne, a nie jamnikowate czy przerośnięte.

To może tyle, choć pewnie jeszcze by się wiele rzeczy znalazło, ale to chyba podstawy na które należy zwrócić uwagę przy kupnie psa.

W tej chwili mam jeszcze do sprzedania psiaka:

Anucino - słodki, spokojniejszy, beżowo-szary

ciemnooki za 1000,-

 

Cena to utrzymanie psiaka do 7-go tygodnia to 500,- dobra karma, szczepionka na wszystkie choroby w tym cena krycia.

Nie mówię o doprowadzeniu suki do równowagi. Praktycznie resztę pieniążków, czyli powyżej tej ceny hodowca przeznacza na wystawy i przy małej ilości psiaków i tak do tego dokłada, ale na tym to polega. To nie bydło, na którym się zarabia, lecz powinno to służyć rozwojowi rasy. Słowem reszta to wydatki na dalsze utrzymanie psa. Koszt wystawy to 80-120,- + dojazd.

Tak ja już wspomniałam

Psiaki obecnie są po 1000,- po młodej suni i psiaku, gdzie koszt krycia był niewielki.

Kolejny miot przewiduję krycie w czerwcu odbiór ok. września. Skojarzenie to powtórzenie miotu "N" czyli mojej Championki z Interchampionem. Cena szczenięcia od 1000,-. Jeżeli ktoś dokona przedpłaty lub wcześniejszej częściowej wpłaty wówczas cena bez względu na psiaka jest zagwarantowana i ma się pierwszeństwo wyboru. Tak jest z reguły przyjęte.

 

 

Nie słuchajcie tłumaczeń w stylu "bo ja wyjeżdżam" czy "mam po rasowych-rodowodowych psach, ale załatwianie metryk dla szczeniąt to dla mnie za drogie".

PRZECIEŻ koszt:

karta miotu                                                              19,-

metryka                                                                    22,-* ilość szczeniąt

karta kopulacji                                                        15,-

składka członkowska                                             44,- raz na rok

przydomek hodowlany                                          30,- raz na całe życie

pozostałe koszty w tym przegląd i tatuaże         10,-

 

Więc co to są za koszty w stosunku do utrzymania szczeniaka, czyli wyżywienia, witamin, szczepionek czy utrzymania czystości ??? Nie wspominając już o kryciu dobrym psem za min 1000,- czy wyjazdach na wystawy.

Takie tłumaczenie, ze psiaki nie maja metrk jest BZDURĄ!!! i proszę tego nie słuchać bo jest to w tym momencie conajmniej podejrzane.

OPŁATY ZA DRUKI: (uchwała Plenum Zarządu Głównego ZKwP z dnia 28.10.2001 r.)

 

Zarząd Główny

Oddział

rodowód krajowy

36 zł

21 zł

15 zł

nostryfikacja

36 zł

21 zł

15 zł

rodowód eksportowy

60 zł

35 zł

25 zł

księga wstępna

20 zł

10 zł

10 zł

metryka

22 zł

11 zł

11 zł

karta miotu

19 zł

9 zł

10 zł

karta kopulacji

25 zł

10 zł

15 zł

przydomek hodowlany

30 zł

18 zł

12 zł

pozostałe druki (legitymacje, karty rejestracyjne)

4 zł

 

 

druki G.K.S.R

2 zł

 

 

składka członkowska

44 zł

22 zł

22 zł


RYCZAŁTY na rzecz Zarządu Głównego 

(uchwała Plenum Zarządu Głównego z dnia 28.11.1999 r.)

 

 

 

 

Pozdrawiam

Elżbieta P.