KSZTAŁTOWANIE
CHARAKTERU
Psy te mogą być dobrze ułożone i
akceptować dominującą pozycję właściciela.
Jak to osiągnąć? Przede wszystkim
trzeba sobie dobrze zdać sprawę z wielkości, sprawności i siły
psa. Dorosły kaukaz czy azjata jest zdecydowanie silniejszy od człowieka
i nigdy nie można dopuścić, aby się o tym przekonał. Każda
próba siłowego rozwiązania problemów wychowawczych nieuchronnie musi
się skończyć klęską przewodnika. Pies, który raz dowie
się o swojej sile, będzie ją bezwzględnie wykorzystywał.
Właściciel musi panować nad swoim podopiecznym przede wszystkim
siłami psychiki. Toteż każdy, kto obawia się swego psa (w
wypadku „sławy” owczarków rosyjskich o strach nietrudno), jest z góry
skazany na niepowodzenie. Psy te, obdarzone silnym i niezależnych
charakterem, nigdy nie podporządkują się nikomu, kogo uznają
za słabszego. Szanse powodzenia daje tylko spokojne, konsekwentne postępowanie,
egzekwujące wykonanie każdego rozkazu już od małego
szczeniaka.
Nie wszyscy hodowcy zdają sobie sprawę z tego, jak wielka
odpowiedzialność spoczywa na nich za charakter psa. Nie uświadomiwszy
sobie, jakie znaczenie ma prawidłowy
przebieg poszczególnych faz rozwoju, pozostawiają oni szczenięta bez
najmniejszego kontaktu z człowiekiem i z domem, w którym toczy się
normalne życie. Szczenięta przebywają tylko z suką-aż
do momentu sprzedaży, tj. siedem-osiem tygodni, a czasem dłużej.
Tak dokładna izolacja w znacznym stopniu hamuje rozwój psychiczny szczeniąt
(choćby z braku odpowiedniej ilości bodźców stymulujących),
nie pozwala na rozwinięcie się u nich prawidłowej odporności
na stres, a w późniejszym życiu uniemożliwia im nawiązanie
pełnego kontaktu z człowiekiem.
Innego rodzaju kłopoty następują w wyniku zbyt wczesnego
(co często czynią obywatele byłego ZSRR) odłączenia
szczeniąt od matki. Pomijając to, że bardzo wczesna zmiana warunków
życia jest wielkim stresem dla takiego malca, to odchodzi on z gniazda w
momencie, gdy suka powinna zacząć uczyć go normalnych psich zachowań. Taki szczeniak, jeśli
trafi do rodziny jako jedyny pies w domu, to będzie bardzo przywiązany
do swego ludzkiego stada. Zawsze jednak będzie miał kłopoty z
nawiązaniem kontaktu z innymi psami, gdyż nie nauczył się
znaczenia i respektowania poszczególnych znaków mowy ciała. Zależnie
od wrodzonych predyspozycji psychicznych z takich szczeniaków wyrastają bądź
to psy, które śmiertelnie boją się innych zwierząt, bądź
takie, które zawsze reagują agresją.
Jeśli szczeniak, któremu w taki czy inny sposób
zaburzono przebieg poszczególnych faz rozwoju, trafi od razu do kojca i będzie
miał ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym, to
najprawdopodobniej pozostanie w nim
już do końca życia. Będzie
to kolejne nadmierne agresywne zwierzę, budzące lekką obawę
nawet u swego właściciela, który na wszelki wypadek unika zbyt
bliskich kontaktów z takim podopiecznym. Najbardziej popularne u nas owczarki
kaukaskie są właśnie zamykane na całe życie w
niewielkim kojcu. Nie pełnią one już nawet obowiązków stróża,
choć w tym celu zostały zapewne nabyte.
Sprawę pogarsza fakt, że nabywcy szczeniąt
często chcą natychmiast upewnić się, ze kupili złego
psa. W tym celu drażnią malca w ten sposób, że szarpią i
poszturchują go dopóty, dopóki się nie rozłości, albo tłuką
kijem o kraty kojca. Nawiasem mówiąc, ten błąd niemal nagminnie
popełniają nieco bezmyślnie sami hodowcy, zwłaszcza ci początkujący.
Nie ma dla nich nic bardziej zabawnego niż rozłoszczenie
czterotygodniowych malców. Trzeba przyznać, że widok jest rzeczywiście
prześmieszny; tłusty brzdąc, który bardzo niepewnie trzyma się
na łapach, toczy dokoła wściekłym wzrokiem i zjeżony
ryczy tak, że aż dygocze całe ciałko.
No tak, ten malec waży ledwie cztery kilogramy i
siły w nim jeszcze nie za dużo, ale już wyrabia się w nim
odpowiednie skojarzenie – jeśli n dotyk ludzkiej ręki reaguje agresją,
to zyskuje aprobatę otoczenia. Szczeniak rośnie, nabiera coraz więcej
sił, a do repertuaru radosnych zbaw (poza drażnieniem) dochodzi
jeszcze siłowanie i przeciąganie liny. Ta ostatnia zabawa polega na
tym, że psiak trzyma w pysku szmatę, smycz lub kij, a właściciel
usiłuje mu to odebrać, zachęcając przy tym malca do oporu i
ciągnięcia w swoja stronę.
Konsekwentnie drażniony młody pies
niepostrzeżenie nabiera ogromnej siły. W końcu przychodzi dzień,
kiedy chwyta on za rękę bardzo mocno, bynajmniej nie w zabawie, a
podczas siłowania z łatwością wyrywa właścicielowi
zdobycz. Wtedy przekonuje się, że ten śmieszny mały facet,
który próbuje go sobie podporządkować, jest dużo słabszy
od niego. Jeśli pies ma dominujący charakter, a taki właśnie
ma większość rosyjskich owczarków, to nieodmiennie dochodzi do
próby sił, z której człowiek wychodzi zawsze przegrany. W końcu
właściciel musi albo pozbyć się psa, albo zamknąć
go n stałe w kojcu, albo też zawrzeć z nim pakt o nieagresji. W
myśl tego paktu właściciel schodzi psu z drogi i ustępuje mu
na pierwszy sygnał niezadowolenia.
Pies w zamian toleruje obecność
pana nie czyniąc mu nawet większej krzywdy, jeśli oczywiście
uzna, że postępowanie człowieka w ten czy inny sposób nie zagraża
jego pozycji przywódcy. Taki pakt o nieagresji ma pewne szanse powodzenia tylko
wtedy, gdy pies ma silnie dominujący charakter i pewność siebie właściwą
urodzonemu przewodnikowi stada. Nie czuje on wtedy potrzeby potwierdzenia raz po
raz swojej przewagi i nie używa zębów.
Cdn.


© Wszelkie Prawa Zastrzeżone - Webmaster EP